Moja książka wydana online:

www.rewolucyjne.info

Firewall

Dostałem ostatnio na Facebook'u opieprz za to, że kręce co chwilę jakieś zapowiedzi, a póki co moich przygód niet... Koleżanka Stasia tak się na te moje przygody uparła, że aż mnie pozytywnie zmotywowała - i oto film!

Dwa słowa o fajerłolu... To był system zbudowany na linuxie i z zasady był niewłamywalny, ale po kilku dniach na kresce, człowiekowi się włączają takie paranoje, że nie wierzy już nikomu i w nic... A na pewno bym wtedy nie uwierzył, że ten hakerski atak jest tylko w mojej głowie...

No ale jako że święcie wierzyłem, że to był właśnie atak, to zrobiłem to co zrobiłem...

 

Teraz po latach jak sobie to przypomniałem, to uświadomiłem sobie jaki był ze mnie baran :] Wystarczyło wtedy wyjąć wtyczkę od neta z firewalla, pójść zdrzemnąć się chwile żeby poukładać myśli w głowie, a na drugi dzień przeanalizować logi, czy rzeczywiście ktoś mi się włamywał...

No ale wtedy, to co teraz jest proste, takim nie było...

 

Komentarze

Napisz odpowiedź



(Twój email nie będzie publicznie wyświetlany.)



POLECANY KAWAŁEK:

Scum of Toytown - Different Drum

Tekst:

[słów nie znaleziono]